Recenzja peelingu gruboziarnistego do twarzy Lirene ;)

Witam ;) Dziś mam dla Was produkt, który testuje od kilku miesięcy. A mianowicie jest nim peeling gruboziarnisty z Lirene. Uważam, że tego typu kosmetyk powinien znaleźć się w każdej kosmetyczce. Pielęgnacja naszej twarzy jest bardzo ważna. Lecz czy warto postawić akurat na ten produkt? Zapraszam ;*

Firma: Lirene

Produkt: peeling gruboziarnisty z morską algą

Cena: około 15 zł

Pojemność: 75 ml


Oczyszczanie: oceniam je na dobrą 4. Czemu nie najwyższa nota, ponieważ czasami nie usuwa resztek makijażu. I nie uważam, że głęboko oczyszcza skórę, tylko zwyczajnie ją oczyszcza ;)


Odświeżenie: po użyciu produktu skóra stała się świeższa i bardziej promienna.

Zmniejszenie porów: niestety nie zauważyłam tego ;( Nad czym ubolewam

Wygładzenie: i tu produkt spisuje się dość dobrze. Dzięki peelingowi możemy pozbyć się martwego naskórka ze swojej buźki. 


Konsystencja:koloru fioletowego z niebieskimi drobinkami, które pod wpływem wmasowywania w buzię rozpuszczają się. Produkt nie spływa z twarzy.

Jak często stosować? Używam go co drugi dzień. To dość często, lecz dzięki temu nie mam problemów z martwym naskórkiem.  


Peeling jest przeznaczony dla cery tłustej i mieszanej. Moim zdaniem wielkiego "wow" nie ma. Lecz do najgorszych też go nie zaliczam. Radzi sobie dość dobrze z martwym naskórkiem, za co ma u mnie bardzo duży plus ;) Jest wydajny, ponieważ odrobina produktu wystarczy, aby oczyścić całą twarz. Nie zauważyłam,aby peeling podrażnił bądź uczulił moja twarz. Chociaż po pierwszym użyciu miałam zaczerwienioną buźkę, później ta sytuacja się nie powtórzyła.

Stosowałyście ten produkt? Macie swój ulubiony peeling? Dajcie znać w komentarzach ;) Buziaki ;)

27 komentarzy:

  1. Nie miałam go i raczej się nie skuszę w najbliższym czasie, choć nie powiem - działanie ma ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten produkt idealnie radzi sobie ze suchymi skórkami ;)

      Usuń
    2. Chyba będę musiała spróbować. ☺

      Jeśli będziesz miała ochotę to zapraszam do mnie ☺

      Usuń
    3. Chyba będę musiała spróbować. ☺

      Jeśli będziesz miała ochotę to zapraszam do mnie ☺

      Usuń
  2. Słyszałam o tym produkcie bardzo dobre opinie, Twoje zadowolenie jest trochę mniejsze, ale nadal peeling jest na +, więc chyba kupię go w przyszłości;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym wypróbowała ten produkt:)
    Obserwujemy?;)
    madameeangela.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie peelingi gruboziarniste :) Lubie te w saszetkach na raz :) Moim ulubieńcem jest dwupak z maseczka z zielonej glinki z Bielendy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też często eksperymentuję w poszukiwaniu ideału ;) Dlatego często kupuję saszetki ;)

      Usuń
  5. Ja go lubiłam, ale teraz testuję sorayę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uważam że systematyczne peelingowanie twarzy i ciała to podstawa w pilęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam go. Do twarzy używam obecnie z masłem shea i drobinkami łupinek orzecha Botanicapharma (pisałam o nim u siebie ;-) )

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba sobie taki zamówię *_*
    Pozdrawiam
    Love-styl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, u mnie najlepiej sprawdza się pasta oczyszczająca z Ziaji .

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie miałam jeszcze tego produktu, za to swietnie napisany! Bardzo lubie czytac takie posty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam peelingi ! Muszę go wypróbować ! Bardzo dobra recenzja ! Wszystko co powinno być jest ! :) Pozdrawiam slaguu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo dobra recenzja,fajnie napisane :D Jednym słowem widac że lubisz to robić,będę wpadać tutaj częściej ! :D Pozdrawiam gorąco :D

    OdpowiedzUsuń
  13. nie używałam go i nie wiem czy będę, wystarczają mi zwykłe kremy, nie mam zbytnio problemu ze skórą:)

    wercziandweeerczi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam go jeszcze ale uwielbiam gruboziarniste peelingi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam wersję fioletową, o której mam takie zdanie jak Ty ;) ale tej z algami też muszę spróbować

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam peelingi do ciała, więc może kiedyś i ten u mnie zagości :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ten różowy peeling enzymatyczny i się sprawdził , mam nadzieję ,że ten też będzie ok :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam dość niemiłe spotkania z żelem z tej firmy i mnie strasznie to zraziło do nich.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tego peelingu :)
    Aktualnie zachwycam się tym z Make Me Bio :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam go kiedyś, sprawdzał się świetnie. Na pewno jeszcze do niego powrócę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny oraz każdy komentarz :)
Do każdego komentującego zaglądam :)
Jeśli podoba ci się blog zapraszam do obserwacji :) Daj znać koniecznie w komentarzu, odwdzięczę się tym samym :*
Dziękuję i pozdrawiam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2016 Kraina Kobiecości , Blogger