Słowa, które mogą zniszczyć wszystko- czyli czego lepiej nie mówić  ;)

Słowa, które mogą zniszczyć wszystko- czyli czego lepiej nie mówić ;)

Cześć wszystkim. Ostatni mój wpis o tym, czy mam za co dziękować bardzo wam się spodobał. Idąc tym tropem, dziś chcę powiedzieć o słowach, które mogą zniszczyć wszystko. Może to nie tyle co słowa, ale całe zdania, mogą zmienić w nas podejście do świata. Uważam, że lepiej z nich zrezygnować. A może Ty masz jakiś pomysł? Napisz ;*


Nie da się. 
A no się da, tylko trzeba chcieć. Pamiętam jak chciałam mieć lepszy telefon, który pod wpływem fb i instagrama nie będzie się zacinał. (Mój stary telefon ma tata, działa bez zarzutu, szanuję swoje rzeczy). Nie miałam wtedy tyle pieniędzy, ile potrzeba.( studenci tak mają, a rodziców na moje zachcianki, o pieniądze prosić nie chciałam). Podczas jednego ze spotkań, moja koleżanka wspomniała o swojej koleżance, która pracuje w jednej z sieci komórkowych. Akurat wtedy mieli promocję, na telefony A mi kończyła się umowa. Chcieć to móc, chcieć to szukać rozwiązań, chcieć to realizować swoje palny.


Na pewno mi się nie uda
Na pewno to umarł Kopernik, (chociaż na pogrzebie nie byłam i nie dam ręki uciąć ). Z takim nastawieniem to na bank nic nie wyjdzie. Mam jedno pytanie, po co coś robić, skoro od razu spisujemy się na straty? Lepiej poleżeć przed tv, oglądać trudne sprawy i o nic się nie martwić. A no bo, jakieś tam te plany mamy, te no marzenia. To trzeba wstać, zacząć coś ze sobą robić i uwierzyć że się uda. Bo jeżeli my nie uwierzymy w siebie, nikt za nas tego nie zrobi. Taka jest brutalna prawda.
W życiu bym nie powiedziała, że wygram konkurs i pojadę do Brukseli ;) Ale o tym już pisałam 
>>Czt warto brać udział w konkursach? Jak wygrałam wycieczkę do Brukseli oraz kilka innych giftów- mój sposób na wygraną ;)


Nie zrobię tego, nie potrafię- to się naucz.  
Chyba, że nie chcesz to inna sprawa, ale jak już chcesz to możesz nauczyć się wszystkiego. Dosłownie wszystkiego . Taki śpioch jak ja, potrafi spać po 6 godzin i funkcjonować na pełnych obrotach. Da się :)


Nigdy nie masz racji. 
Wiecie jak te słowa potrafią zniechęcić drugiego człowieka do działania. Nie lubię jak ktoś mi tak wmawia. Skoro coś mówię, to wiem że mam rację. A nawet jak nie mam to te słowa powodują, że bardziej będę upierać się że mam. Lepiej przecież powiedzieć: wiesz, ja myślę inaczej. Sądzę, że to może być tak... brzmi lepiej nie?


Ale ten świat schodzi na psy
Świat dostosowuje się do ludzi. Jeżeli ludzie będę się zmieniać, to i ten cały świat też. Jeżeli ludzie będą źli, to świat też. Swoim przykładem pokaż, że świat jest dobry. Popyt idzie za podażą, więc i świat musi dostosować się do ludzi, nie ludzie do świata.


E tam, po co mi to wszystko.
Życie to udręka- wstań i zmień coś w nim. Nie dopuść do tego, aby twoje życie przejęło kontrolę, Ty przejmij nad nim. Zrób coś ze sobą, bo życie mamy jedno, jedyne. I nikt nie chce na emeryturze obudzić się i stwierdzić, że to nie tak miało być. Zamiast obserwować jak żyją inni, zacznij żyć. Na początek wyjdź z domu, na spacer, zapisz się na siłownię, a może studia? Jest w czym wybierać.


Ludziom nie można ufać
A ja ufam, wierzę, że każdy jest dobry, że każdy ma w sobie dobre intencje. Wierzę, że nikt mnie nie oszuka, bo ja tego nie robię. Mierze i traktuję ludzi swoją miarą. Niestety w moim życiu nie ma miejsca dla takich osób. Jeżeli widzę, że ktoś próbuje mnie wykorzystać, rezygnuje, wycofuję się. Jedno wiem, nigdy nie doprowadzę do takiego stanu, aby kłamać i być złą dla ludzi. Nie o to w życiu chodzi. Przynajmniej nie w moim. 



Wszystko jest po znajomości
Są sytuacje, że jest po znajomość. Są, nie mówię że nie. Ale ja zamiast tego określenia stosuje "z polecenia".  Tak, z polecenia. Dlatego to od Ciebie zależy, czy jesteś godny zaufania i masz znajomych, którzy Ci ufają i wiedzą, że jeżeli Cię polecą, nie zrobisz nic złego. Sama, gdy wiem, że ktoś szuka pracownika, zastanawiam się na samym początku, czy kogoś wśród znajomych, godnego zaufania nie mam. Bo wolę, polecić kogoś, kogo znam. I jeżeli ktoś nazywa to pracą po znajomość, niech nazywa. 
Z drugiej strony fajnie, być tą polecaną osobą. Nie jest miło słuchać złośliwych komentarzy. 


Uważaj bo się zrazisz 
No i co z tego. Życie jest po to, aby próbować różnych rzeczy. Nie uda się, no to trudno. To się nie uda. Ile razy startowałam w konkursach. Raz nawet się udało, a ile razy się nie udało to nie będę liczyć. Uważam, że każda porażka uczy, powoduje, że w nasze życie wchodzi nowe doświadczenie. A to my decydujemy, czy wyciągniemy wnioski czy nie. To my decydujemy o naszym życiu.


Nie wysilaj się, nikt i tak nie zauważy.
Serio? Ile razy będąc na diecie słyszałaś te słowa? Po co Ci to, i tak nikt nie zauważy. Ale jak już ktoś powie, o matko, ale Ty schudłaś. Jakimś dziwnym trafem zauważył. Jestem osobą bardzo nerwową i płaczliwą. Ale praca nad sobą, spowodowała, że mam już na tym kontrolę. Nie muszę krzyczeć, płakać potrafię inaczej to wyrazić. I często słyszę, ale zmieniłaś się, jesteś jakaś inna. Ludzie czasami też, tak mówią bo zazdroszczą, że my chcemy i możemy coś ze sobą zrobić. Przecież zamiast wspierać, lepiej włożyć szpilkę. 


Nie wolno Ci tego robić.
Nie wolno, bo? Co zakazane najlepiej smakuje, mi jak ktoś mówi, że nie ,bo nie wolno to jego problem. Mi trzeba wytłumaczyć, nie umiesz, to nie muszę się słuchać. I tyle. Ile razy będąc dzieckiem, kiedy ktoś mówił, że nie wolno to i tak to zrobiłeś  ?:)


Nigdy nie będę szczęśliwy.
Wmawiaj sobie tak dalej, to w pewnym momencie uwierzysz w to i nic nie będzie Cię cieszyć. Ale przecież to nie o to chodzi. Trzeba cieszyć się życiem. Życie jest jedno, nikt za nas życia nie zmieni i nie spowoduje, że stanie się lepsze. To my stanowimy wartość, bo życie jest nasze, nie mamy, męża, koleżanki, nasze. To Nas rozliczą za życie. 

Jak myślisz powinnam jeszcze tu coś dopisać ?:) 
Buziaki ;*
Haul- Ikea- akcesoria do domu, przybory na pędzle- czyli miejsce w którym portfel chudnie bez ćwiczeń ;

Haul- Ikea- akcesoria do domu, przybory na pędzle- czyli miejsce w którym portfel chudnie bez ćwiczeń ;


Czołem kochani ;) Ikea- to sklep o którym chyba słyszał każdy z nas. Można tam kupić prawie wszystko do domu, po okazyjnych cenach. Wiadomo, nie są to produkty, które są jakościowo z najwyższej półki, ale najgorsze nie są. Kupiłam tam dość sporo produktów, które chcę Wam pokazać. A może znajdziecie coś, dla siebie, kto wie :) Zapraszam ;)

Zanim pojechałam na zakupy, zrobiłam listę, co mi się przyda. Uwierzcie, bez niej włożyłabym do koszyka o wiele więcej rzeczy niż, by mogło się wydawać. 
Rzeczy są nawet tanie, ale poniżej 100 zł, nigdy w tym sklepie nie udało mi się zrobić zakupów ;) 


  • Najpopularniejszy stolik- cena to 25 zł. Jest bardzo ładny i praktyczny. Służy mi jako stolik nocny. W blogosferze oraz na zdjęciach przewijał się non stop ;) Kupiłam i ja ;)
    Oczywiście w mojej kolekcji nie mogło zabraknąć futerka. Cena to 49,99 zł. Futerko jest piękne ;)



  •  podkładki pod świeczki- mała to 4,99 zł, zaś duża to 14,99 zł. Komplet świeczek, które widzicie na zdjęciu to 14,99 zł. Nie będę ich używać jako standardowych podkładek, lecz będzie to moja ozdoba do zdjęć ;)





  •  wazonik- sama nie wiem, po co go wzięłam, ale chyba dlatego, że był tani- 1,99 zł


  •  sztuczne kwiatki i wazonik- cena za kwiaty to 2,50 zł za sztukę, zaś wazonik 9,99 zł.


  •  świecznik- niestety ceny wam nie podam, bo kupiłam go rok temu i zwyczajnie nie pamiętam- drogi nie był. :) Nie kupuję drogich bibelotów, bo to bez sensu.


  •  jak zwał, tak zwał- osłonki- czy jakoś tak- cena za jedną to 4,99 zł. W nich trzymam moje pędzle, pięknie wyglądają na toaletce. Są wykonane z metalu, dzięki temu pędzle są stabilne i wiem, że się nie przewrócą.



  • talerze- cena coś około 6 zł. Mam tez w swojej kolekcji kilka takich zwykłych za 2 zł. Co prawda bardzo łatwo się tłuką,ale jak za 2 zł, to dobrze się trzymają.


  •  naczynie żaroodporne- cena to 13 zł. Najniższa jaką udało mi się znaleźć. Serio :) Jak chcecie to podam przepis na łatwą i tanią zapiekankę ;)




W swojej kolekcji z Ikea mam jeszcze toaletkę, z której jestem mega zadowolona. Kilka niezbędników w kuchni: talerze po 2 zł, wyciskarkę do czosnku, koszyczki na przyprawy i wiele innych przyrządów, o których teraz nie pamiętam. W tym sklepie można zaginąć na godziny i stracić fortunę. Są też plusy, dzięki tym wszystkim akcesoriom nasze domy wyglądają przytulniej i ładniej ;)

A wy co polecacie z tego sklepu? Na co warto zwrócić uwagę ? 

Buziaki ;*
Piątkowe przemyślenia- opuszczone dziecko, dobry eyeliner, See Bloggers

Piątkowe przemyślenia- opuszczone dziecko, dobry eyeliner, See Bloggers


Cześć i czołem ;) Tydzień za tygodniem ucieka nam jak nie wiem. W końcu mamy wakacje. Znaczy- kto ma ten ma ;) Swój pierwszy w życiu urlop mam jeszcze niezaplanowany. Pewnie będzie to wrzesień, wtedy mam poprawki i potrzebuję też odpocząć i ze świeżą głową podejść do egzaminów. Razem z Dariuszem Mym planujemy wyskoczyć na kilka dni w Polskę. Gdzie? Zobaczymy na ile nam paliwa starczy ;p Nie no, żartuję. Planujemy na dwa weekendy w te wakacje nad morze. A na urlop może Kazimierz bądź Zakopane :) Znając mnie i to jak umiem szukać, znajdę coś, co o wiele bardziej nas zaciekawi i pojedziemy tam ;) A może wy znacie jakieś ciekawe miejsca, które są nieznane innym ?:) 

Kolejny komplement dla mojej twórczości na blogu.  

Tydzień temu, mój wykładowa pochwalił mój wpis, teraz dowiaduję się, że jedna z moich koleżanek pod wpływem moich słów postanowiła zmienić swoje życie. Przeprowadziła się i zmienia pracę. To uczucie jest niesamowite :) Trzymam za Ciebie kciuki, całym serduszkiem.  Chociaż, ciągle mam problem z przyjmowaniem pochwał, nie umiem tego robić. Nie mam pojęcia jak zareagować na to, co powiedzieć. :)

Samotne dziecko

Czasami zastanawiam się jak to się dzieje, że jestem światkiem takich dziwnych zdarzeń, bądź spotykam dziwnych ludzi. :) Wiecie, że teraz w Warszawie był Trump, co nie? hehe ;) Zgrywam się trochę, ten kto mieszka w stolicy wie po utrudnieniach, a ten kto nie mieszka, to i tak wie, bo w Tv wszędzie gadają :)  Ale nie o tym. Przez małe utrudnienia, pojechałam metrem, schodzę po schodach, a tam przy poręczy, prawie na samym dole mały chłopiec SAM. I najgorsze w tym wszystkim, że nikt tego nie widział. Gdy podeszłam i zapytałam, gdzie jest jego mama, spojrzał się i uśmiechnął. Zero reakcji. Dopiero, gdy zaczęłam wołać panią policjantkę, bo akurat tego dnia policji w stolicy nie brakowało, łaskawy Pan z góry zszedł i oznajmił mi : "Zostaw Pani tego chłopca" . Gdy zapytałam czy on jest z Panem usłyszałam: "Taaa...". Odeszłam. Ale i tak wróciłam się sprawdzić, co się z nimi dzieje. Nie było ich już. 
No jak można puścić dziecko,żeby sobie samo stało przy schodach, przecież to sekunda i tragedia. Jak w tak ruchliwym miejscu można nie pilnować dzieci? Czasami nie rozumiem ludzi.Serio :) Chłopiec miał około dwa i pół roku, nie więcej. 

Trochę kosmetyków

Każda kobieta szuka swojego idealnego eyelinera. Wcześniej bardzo lubiłam Eveline w kałamarzu, ale coś się popsuło. Teraz znów wróciłam to tej firmy. Znalazłam produkt, matowy, trwały i dobrze się nim maluje. Cena to około 11 zł, dużo nie jest. Wiadomo trzeba patrzeć jakość do ceny. Jak za te pieniądze produkt jest dobry i warto zwrócić na niego uwagę :) Nie mam pojęcia czy był wcześniej na pułkach, przynajmniej ja nie widziałam ;)
PS. Postaram, aby w najbliższym czasie pojawiło się ładniejsze zdjęcie ;)

See Blogers :) 
Pierwszy raz w tym roku postanowiłam się zapisać i niczym nie martwić. Wsiąść w samochód i jechać. Dlaczego by nie :) Jadę w drogę z nieznanymi ludźmi, dałam ogłoszenie, że szukamy pary, która chciałaby jechać, zgłosiła się Diana no i jedziemy. Znamy się jedynie z bloga :) I to w blogowaniu jest piękne ! ludzie :)
Konferencja zaczyna się 22 lipca- a to są moje urodziny ;) Już nie mogę się doczekać. Z kim się widzę?

I tak oto minął mi tydzień. Ciągle myślę jak nazwać mój tygodnik. ;) Uważam, że piątek to dobry czas, aby usiąść i chwilę odpocząć, poczytać coś o wszystkim i o niczym, podsumować to co było.


Zakochać się w Polsce: Kraków

Zakochać się w Polsce: Kraków

Cześć wszystkim ;) Kraków odwiedziłam pierwszy raz w 2013 roku. Gdy byłam w klasie maturalnej, ksiądz z którym miałam religię zabrał nas na kilka dni (Kraków+ Częstochowa + Wadowice) ;) Wtedy zakochałam się w Krakowie. To miasto ma coś w sobie :) Uspokaja, relaksuje i odpręża :) Sami możecie zobaczyć zdjęcia z 2013 oraz te dzisiejsze :) Oka do zdjęć nadal nie mam, ale to nie o ładne fotki chodzi, tylko zabytki, miejsca, które wywołują pozytywne emocje. 
Dlatego dzisiejszy wpis jest lekki i spokojny ;) Taki na chwilkę :) 














A Ty byłeś w Krakowie? Co możesz o tym mieście powiedzieć ?:)

Buziaki ;*
Piątkowe przemyślenia: wygrałam tydzień, nietypowe spotkanie blogerek, emerytura

Piątkowe przemyślenia: wygrałam tydzień, nietypowe spotkanie blogerek, emerytura


Cześć wszystkim ;) Co u Was słychać? Jak się macie? Napisz proszę co u Ciebie dobrego w życiu się wydarzyło. 
Każdy z Nas potrzebuje chwilę, aby odpocząć, zwolnić, więc i ja tak zrobiłam. Zamiast usprawiedliwiać się, wzięłam się do pracy i jestem już ;) Skoro poprosiłam Was, abyście się pochwalili co u Was dobrego, zacznę ja ;)

Wygrałam tydzień. Ludzie w moim otoczeniu wiedzą, że prowadzę bloga. Serio. Nie ukrywam tego, nie wstydzę się mojej przestrzeni. Chcę sobą coś reprezentować. Tylko trzy osoby powiedziały, że  Że mądrze mówię i mi się to podoba. Więc, w mojej głowie ciągle pojawiało się pytanie, czy to ma sens, czy rzeczywiście, jest po co pisać i pokazywać innym swoje uczucia. 

Aż tu nagle, mój były wykładowca udostępnił mój wpis i jeszcze dodał taki komentarz, że szczenę zbierałam z podłogi. Wygrałam wtedy dzień. Pierwszy raz ktoś publicznie pochwalił mój wpis. Ja zawsze uważam, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Zrobił to w takim momencie, w którym już chciałam rezygnować. Chciałam zostawić to i nie wracać. Przecież nikt tego nie czyta, nikomu to się nie podoba. Aż tu nagle, taki komentarz. Dziękuję. Podniosłam się z dołka i idę dalej. Dam radę. 

Możecie wierzyć lub nie, ale codziennie wieczorem siadam i dziękuję za to co przeżyłam. Nawet potrafię podziękować za złe wydarzenia, złych ludzi. Dzięki nimi mogę spojrzeć inaczej na świat i ludzi. Wyciągnąć wnioski i iść dalej przez świat silniejsza. 5 minut dziennie to nie dużo.

Moja sesja zakończyła się w sobotę, po 8 godzinach pracy udałam się na egzamin. To świetne uczucie, gdy wszystko ma się za sobą i teraz zostało tylko czekać na poprawki. Cały czas sobie tłumaczę, że i one mi są potrzebne. Ktoś na Górze chce, żeby to dobrze opanowała. I cały czas wierzę, że to mi się przyda. Następnie w niedzielę udałam się na tydzień do Krakowa na szkolenie. 

Blog to coś wspaniałego. Łączy ze sobą ludzi. Dzięki blogowaniu mogłam poznać Agnieszkę- blogerkę. Trzymam kciuki za Twoją obronę ;) Dziękuję za tak wspaniały prezent ;)


17 Czerwca,  zaraz po egzaminach pojechałam na spotkanie Healthy Beauty Lifestyle . Nie było to typowe spotkanie z prezentami i mnóstwem kosmetyków. Spotkaliśmy się tam, żeby coś w sobie zmienić i dowiedzieć się czegoś nowego. Były trzy wykłady, pogadanki. Pierwszy to kilka słów o naturalnych kosmetykach. Trochę nie dla mnie, bo zmarszczek nie mam ;) Ale kto wie na przyszłość ;) 

Drugi wykład był o odżywianiu. Ciągle o tym się mówi, ciągle ktoś o czymś uczy, a i tak ludzie nie stosują się do tego. Sama nie czytam składów, tylko wkładam produkty do koszyka bez zastanowienia. Pod wpływem wykładu, ściągnęłam aplikacje, która pokazuje mi co ile czego w czym ;) Zaczęłam kontrolować to co jem.
Trzeci wykład był o wodzie i tabletkach oczyszczających.
Dodatkowo właścicielka ufundowała jedna nagrodę główną. Wygrała ją Kasia z bloga Kate's beautyland.pl
Zapraszam na jej bloga oraz kanał na YT, gdzie już pojawił się vlog z jej metamorfozą. 
Dziękuję salonowi Creative Atelier Urody za gościnę;)

Temat przemyśleć na ten tydzień to emerytura.
Tydzień temu, jedna z moich koleżanek z pracy odeszła na emeryturę. Pracowała 25 lat w jednym miejscu . Miałam łzy w oczach, gdy moja Pani kierownik dziękowała jej za lata pracy. Sama zastanawiałam się czemu, takie wydarzenia tak mnie poruszają. I już wiem. Cieszyłam się tym, że teraz odpocznie, zacznie żyć wolniej i cieszyć się chwilą. Będzie miała czas dla bliskich, przyjaciół, iść do sklepu czy kina.
Tylko wiecie, fajnie jest iść na emeryturę, gdy ma się gdzie iść, gdy dzieci cieszą się że mama ma wolne, przyjaciele przychodzą na kawę, jest gdzie żyć.
Zawsze zastanawiam się, gdzie ja będę, czy gdy skończę studia zwolnię i zacznę cieszyć się bardziej. Lubię to co robię, mam wokół siebie ludzi, którymi chcę się otaczać. Jedyne o co proszę, to o pokój i zgodę. Z resztą dam sobie radę. :)))
I odbiegłam od tematu. Wiem, że okres emerytury jest trudny, ludzie nie chcą iść, bo boją się samotności, pustki w domu. Ale nie po to pracujemy tyle lat, żeby na końcu swojej drogi, nie odpocząć.
Wiadomo, też jest smutno, gdy słyszymy że jesteśmy Stare i musimy odejść. Wcale, że nie. Nie Stare, doświadczone, pełne życia. Młodzi też muszą mieć gdzie pracować.  A co do wieku, każdy ma tyle lat na ile się czuje. Nie jeden 40 latek wygląda gorzej niż 70. ;))
Dlatego dla mnie czas emerytury jest bardzo wyjątkowy. Sama boję się tego, że moje życie ułoży się tak, że zostanę sama i będę trzymać się tej pracy rękami i nogami. Bo innego życia nie będę mieć. Dlatego moja droga koleżanko, mówiłam Ci że zazdroszczę Ci twojej emerytury i tego, że w domu ktoś na Ciebie czeka. ;))

Buziaki ;*
Blogerką Być: jakie rady dałabym sobie na początku blogowania- kilka sprawdzonych rad

Blogerką Być: jakie rady dałabym sobie na początku blogowania- kilka sprawdzonych rad

Ostatnio przechodzę kryzys blogowania.Co to znaczy? W styczniu 2017 roku coś we mnie pękło i od tamtej pory wszystko się zmieniło. Zaczynam odróżniać co jest dla mnie dobre, a co nie. Czego oczekuje od mojego bloga,a co lepiej omijać.

Dziękuję każdej osobie, która skomentowała mój ostatni wpis i dodała mi otuchy. Dziękuję, że jesteś ;*
Kilka dni temu, zapytano mnie, jakie rady dałabym sobie na początku blogowania. Brzmi głupio? Może i tak, wiem jedno na pewno nie popełniłabym kilku błędów. Postanowiłam o tym napisać, wiedzą, doświadczeniami trzeba się dzielić. 

Przenosimy się w czasie. Jest grudzień 2014- młoda, niedoświadczona Madzia postanowiła założyć bloga.  Oto kilka rad, których jej teraz bym udzieliła 

Współpraca to nie to samo to barter = żadnych barterów

Prezenty są fajne, paczki od firm są fajne, lecz nie jest fajne, gdy ktoś oczekuje od Ciebie czegoś, czego nie możesz dać. Miałam kilka takich sytuacji, że dostałam produkt, napisałam prawdę, a później dostałam po głowie. No cóż, życie. Później,już pisałam do firm i mówiłam, że produkt, nie spełnił moich oczekiwań, (a wiem, że oczekują dobrej opinii), dlatego nie napiszę nic. Miałam też kilka mega głupich współprac, których teraz żałuję. 
W 2015 roku na forach zrobił się mega bum na "współprace" i coraz to bogatsze paczki oraz stwierdzenie, nie masz współprac, Twój blog jest słaby. Serio, takie rzeczy czytałam. No i wiecie, żeby nie odstawać od reszty to i ja miałam kilka "współprac" . Było kilka takich z których byłam mega zadowolona i śmiało bym je powtórzyła. 

Później, ktoś odważył się i powiedział prawdę. To jest psucie rynku. Te same firmy, które dają gifty, płacą grube hajsy za reklamę w Tv i gazecie. A pamiętajcie- blog to potęga. W pewnym monecie, każdy bloger chce, aby jego blog był marką. Firmy wiedzą o nas więcej niż może nam się wydawać i wiedzą, że pracujemy za darmo. I gdy w naszej głowie zrodzi się myśl zarabiania, a mieliśmy tylko współprace barterowe, ciężko jest to zmienić.

Rada: Dobry barter nie jest zły. Zanim podejmiesz współpracę, sprawdź produkt i firmę. Pamiętaj, zraniony czytelnik nie wróci drugi raz. 

Spotkania blogerek- musisz tam być

Tego żałują najbardziej. Byłam tylko na jednym takim małym i jednym dużym. Co się tam robi? Rozmawia, pije kawę, rozmawia, robi zdjęcia, rozmawia, odbiera prezenty, rozmawia i dużo się śmieje. Żałuję, że gdy studiowałam dziennie nie odważyłam się wsiąść i jechać na drugi koniec Polski, tylko po to, aby spotkać koleżanki "po fachu".
Teraz mam mniej czasu, ale za to więcej chęci :) Kto wie, może w końcu nadrobię stracony czas :)

>> Relacja ze spotkania blogerek w Brodnicy<< 

Rada: poszukaj spotkania, zapisz się, kup bilet i jedź. 

Regularność

Jeżeli chcemy, aby czytelnicy do nas zaglądali, koniecznie musimy pisać regularnie. Uważam, że dwa wpisy w tygodniu to minimum. Nie popadajmy też w skrajności i nie piszmy codziennie. Co za dużo to nie zdrowo.

Rada: ustal sama ze sobą, który dzień jest idealny na publikację Twoich wpisów i tego sie trzymaj.

Więcej Ciebie na blogu

Wiecie, co najbardziej wkurza mnie? Kiedy wchodzę na bloga i nie wiem jak autor ma na imię. Serio. Nic o nim nie wiem, widze jedynie same zdjęcia i nic po za tym. Ja chcę poznać człowieka, nie przedmioty. Dopiero, gdy poznam blogera, mogę stwierdzić czy mu ufam czy nie i czy to, co pisze ma sens. 

Rada: uaktualnij zakładkę o mnie, daj opis na stronie głównej kim jesteś i co Twój blog zawiera.

Hejt

Tak jak każdy bloger spotkałam się z krytyką oraz pochwałami. To normalne. Jesteś osobą publiczną, więc wszystko to co robisz zostanie skomentowane- dobrze, bądź źle. 

Rada: Twój blog, twoja przestrzeń- nie pozwól, aby chwasty rozrosły się na Twojej własności. Komentarz był obraźliwy? Usuń go, ktoś Cię obraził- daj bana. 

Polecanie innych blogerów

Szczerze, sama do tej zasady stosuję się niedawno. Nie jestem w stanie napisać o wszystkim. Więc, dlaczego osoby, które mnie obserwują nie miałyby poznać, innych wartościowych treści, które sama czytam? Na moim Instagramie,co prawda nie codziennie, ale staram się raz w tygodniu polecać, wartościowe treści. 

Przejdź na swoją domenę

Teraz żałuję, że nie zrobiłąm tego od razu. Serio. Ile nerwów bym sobie zaoszczędziła, a wiadomo swoja domena to swoja domena. Po mojej smutnej historii usłyszałam, że nie ważne jak nazywa się Twój blog, czy ma końcówkę .pl, czy też nie, to Ty tworzysz stronę i dla Ciebie ludzie tu przychodzą.

>>Dlaczego mój blog nie ma końcówki ".pl"- czyli moja smutna historia<<

Jest podobny blog do mojego 

Nie ma czegoś takiego jak dwa takie same blogi, serio. Bo nie ma dwóch takich samych osób. To co, że pół internetu pisze o tym kremie co Ty. Ty piszesz w sposób wyjątkowy i koniec kropka. To Ty decydujesz czy powielasz treści, czy piszesz coś nowego.

Rada: Twój blog jest wyjątkowy- jeżeli Ty w to nie wierzysz, to myślisz, że czytelnik to zrobi? 


Plan działania

Od kilku miesięcy prowadzę notes to tam zapisuję każdy nowy pomysł oraz to kiedy nastąpi publikacja wpisu. Mi to pomaga. Organizacja pracy na blogu jest bardzo ważna. Wiadomo, że nie mamy czasu, aby całe dnie siedzieć w Internecie- mamy swoje życie. Dlatego warto planować 

Rada: kup kalendarz, który będzie przeznaczony tylko dla bloga. Zapisuj każdą myśl oraz wartościowe słowo. 

Socjal Media

Czy chcesz, czy nie, musisz prowadzić aktywnie życie na FB lub Insta życie. Czytelnicy muszą wiedzieć co u Ciebie.

Rada: to Ty decydujesz co inni ludzie powinni o Tobie wiedzieć. To Ty stawiasz granice! Pamiętaj, to co pokażesz raz Internety nie zapomną ;(



Magdaleno, to byłoby na tyle ;) Teraz proszę stosować się do powyższych rad. Sukcesu nie gwarantuję, lecz moje rady ułatwią Ci pracę. 

Może Ty dorzucisz coś od siebie? 

Buziaki ;* 

________________________________
>>>Blogerką być- grupy na Fb - wady i zalety - gdzie warto dołączyć  
>>>Blogerką Być - jak edytuję zdjęcia przed publikacją? 
Wróciłam ;) I  Czemu mnie nie było, mnóstwo kosmetyków, brak czasu wolnego- tylko winny sie tłumaczy.

Wróciłam ;) I Czemu mnie nie było, mnóstwo kosmetyków, brak czasu wolnego- tylko winny sie tłumaczy.


Czołem wszystkim. Troszkę mnie nie było. Dlatego należą się Wam przecież wytłumaczenia co się stało? Włożyłam tyle wysiłku i tu nagle cisza? Bloger tak może? A no może. Ba, w dobie Youtuba, będzie działo się to coraz częściej. Ci którzy już są na górze, będą się tego trzymać, a Ci co gdzieś tam są prawie na końcu kolejki odpuszczą, chyba że mają tyle samozaparcia w sobie i mimo przeszkód będą walczyć. trzymam za każdego kciuki. Ale ja przecież nie byłam na końcu. Nie zaczynałam od zera, stworzyłam  miejsce, gdzie ludzie chętnie zaglądali. Skąd to wiem? A no po statystykach, które raz oszukały, raz nie. Ale ilość osób, która zaglądała do mnie, ciągle rosła. Aż tu nagle cisza. Przestałam pisać. Wiecie dlaczego? Musiałam usiąść i odpocząć. Serio, musiałam tak zatęsknić. No i tak się stało. Brakuje mi Was, drodzy czytelnicy.

Ostatnio na konferencji uświadomiłam sobie, że nie umiem robić ładnych zdjęć. Chociaż i tak jest lepiej niż na początku. Serio. A z resztą zobaczcie post. >> Pierwsza recenzja na blogu<<    Dlatego ciągle szukam inspiracji i motywacji do lepszych zdjęć. Niestety dziś musicie zadowolić się tym co zrobiłam :) Po Meet Beauty dostałam tyle kosmetyków, że od razu usiadłam i je rozpakowałam.
Badania pokazują, że dociera do nas szybciej to co znaczymy niż przeczytamy. Taka jest smutna prawda. A nie chcę, aby moje zdjęcia były takie same jak na innych blogach. Szukam swojego sposobu ;)

Poniżej pokażę Wam upominki z Meet Beauty. Dziękuję ślicznie za tyle dobroci. Nie jestem w stanie przetworzyć tylu rzeczy, więc poszły w dobre ręce ;)






Dotarło też do mnie, że mam ogromną konkurencję. Będąc na spotkaniu 300 blogerek, mimo że każda jest inna, łączy nas to samo. Każda chce być zauważona, doceniona bądź podziwiana. Każda chce tego samego. Zrozumiałam, że nie jestem jakąś tam wyjątkowa. Jestem zwykła, tak jak połowa ludzkości. Zwykła, prosta, niczym się nie wyróżniam. A jednak bloga mam, piszę i chcę pisać. Uważam, że mogę dać innym coś od siebie, tak za darmo. Doświadczenie, przeżycia, kilka słów otuchy. To mogę dać.
W pewnym momencie miałam wrażenie, że stanęłam w miejscu. Mimo, że planów mam mnóstwo, nie mam ochoty usiąść i to zrobić. To jest w tym najgorsze.
Uświadomiłam sobie, że nie mogę pozwolić sobie na to, aby przegrać swoje życie,  stracić nad nim kontrolę. Nie mogę. Wprowadziłam kilka usprawnień, ulepszeń i czekam na rezultaty. 

Wiem, że mam prawie 24 lata, kochanego mężczyznę, pracuję i realizuję swoje małe plany. Jestem taka zwykła, ale zarazem niezwykła. I nie dajcie sobie wmówić, że to co zwykłe jest złe. Bo sztuką jest mieć życie na pokaz, ale takie swoje, z którego czerpiecie w pełni szczęście. Nie musicie mieć złotych salonów, które są puste, smutne i za duże. Ważne, żeby w środku to co czuć powinniśmy. Zadowolenie.
Ja przez przypadek dałam to sobie zabrać. Niby chciałam więcej, ale z drugiej strony byłam zadowolona z tego co mam i wdzięczna że mam aż tak dużo.Dlatego powstał ten tekst. 
Jestem winna i dlatego się tłumaczę, czasami trzeba wyrazić swoje uczucia i myśli.

Na dziś już koniec moich wypocin ;)Cieszę się, że wróciłam i będę teraz z Wami ;)  Może jesteście ciekawi któregoś kosmetyku Chętnie powiem o nim coś więcej  :) 

Buziaki ;*
Dziękuję Bogu za...-czy rzeczywiście mam za co dziękować?

Dziękuję Bogu za...-czy rzeczywiście mam za co dziękować?


Do tego wpisu zbierałam się bardzo długo. W dzisiejszych czasach przestajemy używać słowa dziękuję. A przecież jest takie ważne. Temat wiary, to temat drażliwy i o tym rozmawiać nie będziemy. Każdy ma swój rozum i lepiej dawać przykład swoimi czynami, niż się kłócić i być fałszywym.
Nie mam nic, co bym mogła wpisać do swojego zeznania majątkowego. A jednak dziękować jest za co.

Dziękuję za to, że mam mojego Dariusza i jestem z nim 9 lat.  Nie zawsze było idealnie i tak super. Ale za to jestem wdzięczna, że mimo różnych przeszkód potrafiliśmy znaleźć swoje dłonie i iść dalej przez świat. Dziękuję za jego cierpliwość oraz śmiech(kto słyszał, ten wie m czym mówię).

Dziękuję za moich rodziców, którzy po 25 latach nadal się kochają i są dla mnie przykładem. Pokazali że ciężką pracą można osiągnąć wiele. Zawsze wszystko było na czas,byli zawsze przy mnie.

Dziękuję, że mam brata, a nie siostrę. Między nami jest relacja, której nie da się opisać. Ale to wypracowali nasi rodzice. Dziękuję.

Dziękuję za to że nigdy nie doświadczyłam uczucia prawdziwego głodu oraz zawsze coś w szafie się znajdzie żeby założyć. Za to, że zawsze miałam plecak, a w nim książki oraz nie musiałam udawać, że nie mam stroju, gdy mojej koszulki nie miał kto wyprać.

Dziękuję za zaufanie jakim zostałam obdarzona przez rodziców, którzy wybrali mnie na matkę chrzestną dwóch pięknych dziewczynek. To moja największa radość życia. Uwielbiam się z nimi bawić i widzę radość, gdy dzwonię i słyszę : Mniamnia dzwoni.(tak mam nową ksywkę).

Dziękuję za szkołę, która mogłam skończyć. Wiem, że dla każdego wszystko jest pisane. Cieszę się, że wybrałam technikum, bo tam zrozumiałam co z życiu jest ważne.

Dziękuję za nauczycieli i wykładowców, którzy złożyli swój wysiłek w moja edukację. To dzięki nim byłam stypendystką Premiera oraz miałam stypendia naukowe.

Dziękuję za moich przyjaciół. Przepraszam, że nie umiem utrzymywać bliskich relacji. Uczę się tego całe życie ;) Ale dajecie mi coś co jest cenniejsze niż dają pieniądze. Dajecie mi bezpieczeństwo i swój czas :)

Dziękuję za ludzi, których poznałam na studiach i są nadal ze mną w kontakcie. Dzięki Wam przeżyłam cudowny czas.

Dziękuję za pracę. Gdyby, nawet dwa lata temu ktoś mi powiedział że znajdę pierwszą pracę na umowę o pracę, bym go wyśmiała. A tu taka niespodzianka i tyle zaufania. Jestem bardzo wdzięczna.

Od 1 do 1 starcza. Nie otaczam się "luksusowymi "przedmiotami, ale mam ludzi, którzy dają więcej niż przyjemność z posiadania jakiś rzeczy. Za nich dziękuję.

Dziękuję za dach nad głową oraz własny pokój, w którym miałam godne warunki do nauki. 

Dziękuję za za autobus, którym mogę dojechać wszędzie: pracy, szkoły, domu. 

Dziękuję za Ciebie, drogi czytelniku, że poświęcasz swój czas, dla mnie. Ten drogocenny czas. Piszę dla siebie i dla Ciebie też. ;) bez Ciebie nie byłoby mnie tu. Dlatego dziękuję Bogu, że żyjesz i masz zdrowe oczy.

Dziękuję za to, że świat tak się rozwinął. Że informatyka tak poszła do przodu, że ktoś wymyślił blogi, strony internetowe, sklepy i wszystko co związane z siecią. 

Dziękuję, za kraj w którym żyje. Tak, dziękuję za to, że mieszkam w Polsce. W kraju wolnym, bez wojny. Dziękuję za nasze tradycje( schabowego, łoscypka czy rybę prosto z morza, disco polo, oraz wszystko co charakteryzuje nasz kraj). Dziękuję za to, że mogę iść do Kościoła kiedy tylko chcę, że nikt mi nie zabrania.,

Dziękuję za rodzinę obecną i przyszłą, za każdą osobę którą w życiu spotkałam. Każdy z Was wniósł coś do mojego życia oraz mogłam nauczyć się czegoś nowego ;)

A na samym końcu dziękuję za dwie zdrowe ręce i zdrowe nogi. Nie muszę co tydzień chodzić do lekarza i wydawać pół wypłaty na leki. Widzę, słyszę i rozumiem. To wystarczy, na resztę zapracuję sama.

Jestem człowiekiem, który rozumie jak łatwo stracić wszystko, ale i tak jestem wdzięczna za to co mam. 



Teraz Ty usiądź i pomyśl, proszę. Czy rzeczywiście od życia nie wymagasz więcej, niż możesz dać. Czy potrafisz usiąść i podziękować za dary, które zesłał Ci los. Czy, aby nie jesteś zaślepiony ciągłą walką o "coś" lepszego, a w rzeczywistości nie doceniasz tego co jest, tu i teraz. Czy chociaż raz w życiu sporządziłaś listę, wdzięczności? To my decydujemy, jak wygląda to o co dbam

Wyzwanie! Zrób taką listę i Ty. Poczuj się tak jak ja. Nie masz bloga? To nic. Napisz na Fb. Niech świat się dowie, za co dziękujesz i jesteś wdzięczny Bogu. Pokaż, że potrafisz dziękować :)

Piątkowe przemyślenia - biznes na wędce, jazda autobusem, świat bez Facebooka

Piątkowe przemyślenia - biznes na wędce, jazda autobusem, świat bez Facebooka

Cześć ;) analizując mojego bloga, stwierdziłam że rzeczywiście jest tu mnie za mało. Znaczy, bardziej tego co myślę, czuję oraz przeżywam ;) Postanowiłam wprowadzić kolejny cykl wpisów blogu, czyli piątkowe przemyślenia. Nie obiecuję, że będą one co tydzień, lecz dwa razy w miesiącu powinny ;)

Ciekawy pomysł na biznes ;)
Lubię czytać wiadomości gospodarcze, interesuje mnie to, czasami bardziej niż kosmetyki ;) Uwielbiam artykuły o marketingu i tym jak dana część gospodarki się rozwija, oraz gdzie co w trawie piszczy. Trafiłam w poniedziałek na artykuł o biznesie z wędkami. Ktoś pomyśli, wędka jak wędka. Wcale że nie;) Stworzono specjalne wędki dla każdego, dopasowane do wzrostu i tym podobne ;) Niby banał, ale jednak przydatne. (link do artykułu). 
Biznes powstał w 2009 roku, a ja dopiero teraz o nim usłyszałam :) Zapewne nie tylko ja ;) 
Czemu o tym pisze, chcę wam pokazać, że jeżeli chcemy założyć firmę, pomysł możemy znaleźć wszędzie. Gdzie tylko się da. Nie sztuką jest zrobić coś co już jest i wzorować się, sztuką jest stworzyć coś nowego, swojego ;) Jestem zwolenniczką oryginalnych pomysłów i biznesów. Uważam, że jeżeli chcemy, jesteśmy w stanie zrobić wszystko ;) Nie ma rzeczy niemożliwych ;)

 
Z racji tego, że mieszkam w Warszawie jestem skazana na jazdę "luksusowym" pojazdem jakim jest autobus. Jak to by powiedziała moja mama : "ciesz się, że nie chodzisz pieszo". No i się cieszę, bo 8 km pieszo codziennie by mnie wykończyło, a na linii którą jeżdzę nawet mam miejsca siedzące. Jest po zapewne spowodowane tym, że o 7.10 już jadę ;))
Ale nie o tym. Miałam kiedyś dziwną przygodę z Panią, której ustąpiłam miejsca. Znajoma mówiła, nie ustępuj miejsca każdemu, bo od razu poznają, że jesteś słoikiem. No ale, że ja dobrze wychowana wstałam. I się zaczęło.
 

Starsza Pani (no wyglądała na starszą, nie poradzę nic na to, że jej wizerunek spowodował, że tak pomyślałam) : "Wie Pani co, ja wcale Stara nie jestem żeby mi miejsca ustępować. Jest mi przykro, tak Pani mnie postarzyła. "
Ja: nie to nie, siedziałam dalej.
Nigdy nie sądziłam, że będzie mi tak głupio, że ktoś wywoła we mnie wyrzuty sumienia przez dobry uczynek ;)
Teraz jest bardzo ciepło, niby w autobusach klimatyzacja jest, ale i tak gorąco. I wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim, ludzie siedzący przy oknie. "Nie ja nie otworzę, bo zawieje mnie". To nic, że pół autobusu nie ma czym oddycha. Tą "personę" zawieje i koniec kropka. Proszę, nie patrzmy tylko na swój czubek nosa:)))
A to nie wszystko ;) Co w tych autobusach się dzieje, książkę by napisał, o rozmowach i zachowaniach ludzi ;)

Po za tym tydzień minął mi szybko, bardzo, z resztą, jak się coś robi to życie ucieka. Trzeba je tak ułożyć, żeby być zadowolonym z tego co się robi. Na tą chwilę brakuje mi jedynie czasu na czytanie książek, na bloga znalazłam patent. Na snapie Madzik_p codziennie staram się być i prezentować to co najciekawsze, a jak sama nazwa mówi, to mój prywatny profil, więc i prywaty więcej. Zaś na Insta staram się zamieszczać wartościowe artykuły i treści. Abyście i wy mogli czytać coś co jest godne czytania ;)


Linki tygodnia: 
News o tym, że Facebook może zostać zablokowany (link do artukułu). 
Zaczęłam zastanawiać się jak mogło by wyglądać nasze życie. Sądzę, że kawiarnie, restauracje, kina mogły by zwiększyć obroty. Zaś dostawcy prądu mogliby odnotować spadek zużycia prądu. Bateria w telefonie mogłaby trzymać ze 3 dni. :) A i obstawiam, że ludzie, by przytyli, bo co się robi jak się nudzi? Je? Chociaż może nie, siłownie mogłyby zwiększyć obroty :) Bo z tej nudy to i tyłek można by ruszyć. A i relacje interpersonalne mogły by się poprawić. Jak sami czytacie, wszystko jest wyrażone w przypuszczeniu. Nie wiem co mogłoby się stać, nie mam pojęcia, jedno wiem, świat by się zmienił ;) Ale czy na lepsze?
Czy chciałabym, aby FB zniknęło? Co to za różnica- Polak potrafi wszystko i szybko znajdzie inne rozwiązanie- Czy się mylę?

Kilka słów o herbatach, które oczyszczą nasz organizm  (link do wpisu). 

Trafiłam na ciekawy artykuł o pozycjonowaniu bloga (link do wpisu). Sama popełniłam kilka błędów :)

Większość linków staram się publikować spośród blogów, które komentują moje wpisy. W ten sposób jest mi najłatwiej trafić ;) Więc jeżeli masz coś ciekawego, dziel się ze światem ;)

Z tym tygodniu to już wszystko ;) trzymajcie się ciepło ;* buziaki

Ps. Proszę niektóre wypowiedzi brać z przymrożeniem oka oraz z małym dystansem :))
Meet Beauty ;) Edyta Górniak, kosmetyki i uśmiechnięte twarze ;))

Meet Beauty ;) Edyta Górniak, kosmetyki i uśmiechnięte twarze ;))

Ten weekend będę wspominać bardzo długo, bo i bardzo długo czekałam na niego. Zastanawiam się co Wam napisać, jak to opisać. Czy plan, czy moje uczucia, czy wrażenia.Z każdym, kto tam był łączy mnie coś bardzo ważnego, wspólna pasja oraz zainteresowania. Lubimy kosmetyki oraz wszystko co z nimi związane.:)
Nawet nie wiecie jak się cieszę, że zobaczyłam na żywo buzie, które znam tylko z ekranu. Mogłam przybić piątkę, wymienić się wizytówką, oraz zwyczajnie porozmawiać ;) Super, że mogliście przyjechać i spędzić tam swój wolny czas ;) To my tworzymy coś wielkiego ;),
spotkanie blogeerek

Meet Beauty zaczęłam w piątek. Wyszłam chwilę wcześniej z pracy, aby dojechać do Nadarzyna. Skorzystałam z darmowego autobusu, który zapewniły Tagi Beauty Days. Niestety nikt nie przemyślał, że to piątek i są mega korki. Autobus spóźnił się ponad 20 minut. Ale dzięki temu poznałam Karolinę Majkę z Blog media ;) Buziaki dla Ciebie ;)

Dotarłam na miejsce, poszłam się zapisać do recepcji, a tam zonk. Panie, które ogarniały wejściówki, mówią że tu jest tyle wydarzeń i one nie wiedzą co to Meet Beauty. Mówię no ok, możliwe ;) Nie winię tu organizatorów Meet Beauty, to Targi Beauty Days powinny wiedzieć co u nich się dzieje i poinformować swoic pracowników. Przeszłam się kawałek i znalazłam miejsce którego szukałam od początku ;) Zapisałam się, odebrałam identyfikator i ruszyłam w zwiedzanie targów ;)
Dostałam również zaproszenie na Galę, gdzie miała śpiewać Edyta Górniak. Event miał się zacząć o 17, lecz z drobnym omsknięciem na scenie pojawił się pan prowadzący ( była to godzina 18). Wręczył nagrody firmom i o 18,25 była przerwa. Całe szczęście, że Edytka o 19 zaczęła śpiewać i to jak śpiewać. Moim zdaniem ma piękny głos i miło się jej słucha, nie raz miałam ciary na ciele ;)
Po godzinie 20,30 byłyśmy razem z Revelkowe_love oraz Zakręcony świat Marty w centrum Warszawy. 
Później spać, tylko po to, aby o 5 otworzyć oczy i czuć się wyspaną ;)
W sobotę, o 8,30 wyruszyłyśmy razem z Eweliną, Martą, Kasią i Patką na wydarzenie roku ;) 
Od samego wejścia widziałam już znajome uśmiechnięte buzie, które niestety znałam tylko z ekranu ;) Pamiętajcie, jak będziecie w Warszawie, piszcie koniecznie, idziemy na kawę :)

O 10.30 zaczęłam warsztaty z NeoNail. Troszkę było słabo słychać, ale tego co miałam się nauczyć i tak się nauczyłam. Gdy tylko znajdę chwilkę biorę się za malowanie :) 

Niestety tego dnia, udało mi się jedynie zapisać na jedne warsztaty. Za to byłam na wykładnie Jestrudo.pl o zdjęciach kosmetyków. Mogłam troszkę podpatrzeć jak powinny one wyglądać oraz poduczyłam się co to te całe ISO ;)

O 17 nastąpiło uroczyste wręczenie nagród dla najlepszych blogerów i vlogerów :)

Najlepszy blog:agatabielecka.pl
Najlepszy vlog: Rel Lipstic Monster
Najlepszy blog paznokciowy:.paaatriziaa.pl Pamiętam jak pisałam z Patrycją i życzyłam jej powodzenia oraz trzymałam kciuki. Pisała mi wtedy, że nikt jej nie zna i jej blog jest mało popularny. Ta jasne :) Blog może i tak, ale jej prace nie, są niesamowite. Wiecie, że dzięki Meet Beauty, Patrycja znalazła swoją wymarzoną pracę i realizuje się w dziedzinie, którą uwielbia? To coś wspaniałego ;) Trzymam kciuki za jeszcze więcej sukcesów:)
Najlepszy blog o pielęgnacji: alinarose.pl
Najlepszy blog włosowy: anwen.pl
Najlepszy blog makijażowy: agwerblog.pl

Mam nadzieję, że nikogo nie pominęła, ani nie pomyliłam :) Poprawcie mnie :)





Wieczorem z Martą i Eweliną wybrałyśmy się na drinka oraz na małe balety na 27 piętro ;) Widoki niesamowite :)
Wróciłam po 2 w nocy, a w niedzielę powtórka maratonu ;) Od 10 zaczął się wykład z Anną Muchą- mistrzynią makijażu, obecnie wizażystką Gosh. Po warsztatach podeszłam do Pani Ani i poprosiłam o kilka rad jak konturować moją twarz. ;) Dziękuję za wskazówki.
Następnie, zwiedziłam targi jeszcze raz i wróciłam na wykład Tołpy o oczyszczaniu oraz na kolejny wykład: "Jak pisać, by nas chętniej czytano" JasonHunta :)

I o 16 nastąpił koniec :( Dziękuję każdemu z kim mogłam chociaż chwilę pogadać, zrobić zdjęcie, uściskać dłoń oraz wymienić się wizytówką:)




Jak oceniam konferencję? Nie byłam już tak podekscytowana jak rok temu, ale podobało mi się :) Pojechałam tam spotkać się z osóbkami, które lubię za ich styl, za ich blog oraz to co sobą reprezentują :) Jedyne czego żałuję, to to że mam tak mało zdjęć :(

Postaram się wstawić oddzielny wpis z paczkami, które otrzymałam, ponieważ organizatorzy włożyli tyle wysiłku, abyśmy nie wróciły do domu z pustymi rękoma. Taki wysiłek się nagradza ;)

Do zobaczenia za rok ;*
Copyright © 2016 Kraina Kobiecości , Blogger